
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNa szczęście nie ma poszkodowanych.
Na 1 mln 200 tys. zł wstępnie oszacowane zostały straty po wtorkowym (3.02) pożarze zakładu przetwórstwa drzewnego w Polanie, na skraju gminy Czersk. Jak podaje chojnicka straż pożarna, wartość uratowanego mienia właściciel oszacował na 5,5 mln zł. Co najważniejsze w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Pracownicy zdążyli się ewakuować przed przybyciem służb.
A zgłoszenie strażacy otrzymali przed 13.30. Akcja trwała ponad cztery godziny. W szczytowym momencie brało w niej udział 26 zastępów z powiatów: chojnickiego, człuchowskiego, bytowskiego, kościerskiego i starogardzkiego. Były też posiłki z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
Akcja była skomplikowana. W trakcie pożaru doszło do wybuchu silosa na trociny. W efekcie powstało wiele zarzewi ognia i panowało spore zadymienie.
Co było trudnym wyzwaniem, ale może przede wszystkim niebezpieczeństwem, to dosyć zwarta zabudowa. Wskutek tego wybuchu te drobne trociny powodowały nowe zarzewia ognia w dachu. Także to zostało też opanowane, zażegnanie. Stąd też taka liczba środków, w tym też i drabiny - ze względu na prowadzone działania ratowniczo-gaśnicze z zewnątrz i w wewnątrz.
Joanna Knop
Mówi Weekend FM Joanna Knop z chojnickiej straży pożarnej.
Przyczyny pożaru ustali policyjne dochodzenie.
Wcześniej informowaliśmy:
Pożar zakładu przetwórstwa drzewnego w miejscowości Polana, na skraju gminy Czersk. Strażacy zostali zaalarmowani przed 13.30. Na miejscu działają zastępy z pięciu powiatów.
Pierwsze zastępy zgłosiły zapotrzebowanie na dosłanie kolejnych sił i na tą chwilę jest tam 27 zastępów. Skomplikowane działania ze względu na silne zadymienie i rozległość zakładu. Na miejscu działają siły z powiatu chojnickiego, kościerskiego, starogardzkiego, człuchowskiego oraz bytowskiego.
Tomasz Laska
Mówi Weekend FM starszy dyżurny stanowiska kierowania st. asp. Tomasz Laska.
Działania na miejscu wciąż trwają.
Słuchaj w: