Umorzenia dochodzenia oraz umieszczenia mieszkańca Przechlewa w zakładzie psychiatrycznym chce Prokuratura Rejonowa w Człuchowie. 47-latek nie będzie sądzony za to, że rzucił się z nożem na interweniujących policjantów oraz im groził. Biegli orzekli bowiem, że jest chory psychicznie, a przez to niepoczytalny. Choć przyznał się do winy, zdaniem psychiatrów i psychologów, nie był świadomy tego, co miał zrobić 14 grudnia 2024 roku.
Szczegóły zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Para policjantów udała się do Przechlewa, gdzie 47-latek miał usiłować wybić szybę w oknie sąsiadów. Jak ustaliła prokuratura, gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania mężczyzny, ten chwycił nóż kuchenny i z podniesioną ręką ruszył na stróżów prawa. Do tragedii nie doszło tylko dlatego, że policjant zatrzasnął drzwi. Ponieważ mężczyzna nie chciał się uspokoić, napierał na drzwi i wymachiwał nożem, funkcjonariusze wycofali się na klatkę schodową i wezwali posiłki. Gdy na miejsce dotarły dwa kolejne patrole, sprawca został obezwładniony siłą.
Wniosek prokuratury rozpozna Sąd Rejonowy w Człuchowie. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.














