10,7 pod koniec ubiegłego roku, a teraz 11 procent - to odsetek bezrobotnych w powiecie tucholskim. O problemach na tutejszym rynku pracy mówiła ostatnio radnym miejskim szefowa PUP-u Lucyna Glaner. Okazuje się, że jedną z poważniejszych kwestii jest tu spory i od lat niezmienny poziom osób bezrobotnych długotrwale. Sięga ponad 55 procent.
- W tym roku już mamy rozpisany program pracy z tymi osobami długotrwale bezrobotnymi w postaci poradnictwa grupowego, cyklicznego i sesji też poradnictwa indywidualnego, natomiast jest to ciężka praca, jakichś wielkich takich sukcesów liczbowych nie spodziewamy się, aczkolwiek jeśli uda się, aby kilkanaście osób powróciło na rynek pracy, my to już uważamy za sukces.
Tłumaczy szefowa tucholskiego PUP-u Lucyna Glaner.
Niepokojącą tendencją jest też zauważalny spadek ofert pracy. W ubiegłym roku było ich aż o 200 mniej niż w roku 2023. Zdaniem dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tucholi, wynika to z faktu, że pracodawcy szukają osób o określonych, często specjalistycznych kwalifikacjach.














