Nieprzyjemnie pachnie i jest zagrożeniem dla zdrowia i życia - miejski radny z Tucholi apeluje o zlikwidowanie problemu siarkowodoru, który pojawia się w okolicach tutejszej oczyszczalni ścieków. Najbardziej odczuwają go mieszkańcy pobliskich osiedli: Leśnego i Rudzki Most.
A gaz jest potencjalnie naprawdę niebezpieczny - argumentuje radny Mariusz Górecki:
- Powoduje nawet śmierć. Zaburzenia wzroku, oddychania. nawet, jeżeli będziemy zbyt blisko od siarkowodoru, w pewnym momencie przestajemy go czuć. Odcina nam jak gdyby drogi oddechowe, zapach i po prostu mdlejemy, tak to wygląda.
Tucholski ratusz zapewnia, że sprawa jest znana i załatwiana, a zarządzające oczyszczalnią Przedsiębiorstwo Komunalne już od ubiegłego roku rozmawia z sąsiednimi gminami, które tłoczą tu ścieki. Chodzi o to, żeby zainwestowały one w instalacje, którymi będzie można dozować chemiczne środki wiążące związki siarki.
- Gmina Gostycyn i gmina Kęsowo są w tej chwili już przygotowane do tego, aby tę chemię dozować, natomiast co do Cekcyna też dokonywaliśmy pomiaru i również te wskazania siarkowodoru docierające z gminy Cekcyn nie są zadowalające, więc też prawdopodobnie będzie konieczność podjęcia działań, żeby na Cekcynie dozować środek, który będzie wiązał związki siarki.
Tłumaczy Weekend FM prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi Tomasz Stybaniewicz.













