
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZimę Bytovia spędzi z dorobkiem sześciu zwycięstw, trzech remisów i ośmiu porażek.
"Pierwsza część rundy jesiennej była dla nas udana, a końcówka - fatalna, bo przegraliśmy mecze, w których mogliśmy uniknąć porażki" - przyznaje w rozmowie z Weekend FM trener Bytovii Bytów Tomasz Bąkowski. Jego zespół na półmetku sezonu plasuje się na 14. pozycji w IV lidze. Rundę jesienną zamknął trzema porażkami z rzędu, co rzutuje na ocenę pierwszej części sezonu.
- Ta tabela jest w ogóle tak ściśnięta, że dwa mecze się wygrywa i nagle się ląduje gdzieś tam w szóstym, siódmym miejscu, dwa kolejne mecze się przegrywa i ląduje się gdzieś tam w dolnych tabelach. Tak to w naszym wykonaniu jest. Przegraliśmy końcówkę rundy, kilka meczów i spowodowało to, że gdzieś tam w tej tabeli znaleźliśmy się na pewno niżej, niż tego oczekiwaliśmy i zasługujemy na to.
Tomasz Bąkowski
Mówi Weekend FM Tomasz Bąkowski.
Do piątej Pogoni Lębork Bytovia Bytów traci tylko sześć punktów. "Myślę, że to kwestia dwóch-trzech meczów i znowu możemy być na miejscu, którego byśmy sobie życzyli" - dodaje szkoleniowiec "Czarnych Wilków".
Zimę Bytovia spędzi z dorobkiem sześciu zwycięstw, trzech remisów i ośmiu porażek.
Słuchaj w: