
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSpotkanie odbyło się w Sępólnie.
Wybicie wszystkich dzików wyeliminuje ASF - twierdzą rolnicy z powiatu sępoleńskiego i chcą większych limitów odstrzału sanitarnego. Takie wnioski padły na wczorajszym (02.10) spotkaniu z wicewojewodą kujawsko-pomorskim Piotrem Hemerlingiem w Sępólnie Krajeńskim. Rolnicy tłumaczą, że tak zwana bioasekuracja, wymagana od nich w celu powstrzymania ASF, jest droga, absurdalna i nie do końca skuteczna.
- Przy zapewnieniu bioasekuracji kompleksowej, całego gospodarstwa dochodzimy do takich absurdów, że dziki sobie bytują u mnie na polach, ja muszę przestrzegać pełną bioasekurację i nie mogę dalej nic z tym zrobić. To, co pan wojewoda mówił, że prawdopodobnie ten dzik był podrzucony - a od czego są służby państwa? Cały czas wszyscy działają, a ASF stopniowo postępuje.
rolnik
Mówił podczas spotkania jeden z rolników z gminy Sępólno Krajeńskie. Zdaniem wojewody, sytuacja dotycząca Afrykańskiego Pomoru Świń w Kujawsko-Pomorskiem ostatnio się uspokoiła, a w powiecie sępoleńskim nadal nie stwierdzonego ani jednego przypadku ASF:
- To jest radykalne rozwiązanie. Ja mówiłem o tym, że są zwolennicy radykalnego rozwiązania, żeby wybić dziki i problem się rozwiąże. Ja tutaj kiwam głową, bo ja w to do końca nie wierzę. Człowiek też przenosi na ubraniu, pojazdy, opony. W poszczególnych latach następowało zwiększenie pogłowia dzika i plany odstrzału są coraz większe.
Piotr Hemerling
Mówił Piotr Hemerling. Wicewojewoda obiecał również, że wszystkie postulaty podnoszone przez rolników powiatu sępoleńskiego trafią na biurko ministra rolnictwa.
Słuchaj w: