"Czy sołectwa, które doznały uciążliwości w czasie budowy wiatraków, będą mogły w przyszłym roku liczyć na profity?". To pytanie zadała w czasie ostatniej sesji wiceprzewodnicząca Rady Gminy Człuchów Alina Stolpa.
Jak wyjaśniła, chciałaby, aby część pieniędzy pochodzących z podatku od budowli mogła wrócić do wsi, które doświadczyły różnych niedogodności w czasie budowy farmy wiatrowej. Jako przykład podała dofinansowanie do inwestycji, realizowanych z budżetu sołeckiego.
"To trafne pytanie" - odpowiedział wójt Paweł Gibczynski:
- Ja te profity już dzisiaj widzę jedne, czyli np. nowe drogi, które są wybudowane za wartość kilku mln zł, właśnie na terenie sołectw, na terenie których funkcjonują te wiatraki, ale myślę, że to nie jest moment, żebyśmy o tym rozmawiali, to raz. Dwa - niech się te pieniądze tak naprawdę pojawią, bo nie chcielibyśmy dzielić skóry na niedźwiedziu.
Na terenie gminy Człuchów stanęły 33 wiatraki. Podatek spłynie do samorządu w przyszłym roku. Podawane dotychczas przez wójta szacunki wskazują na około 3 mln zł, jakie mogą wpłynąć do budżetu gminy każdego roku.














