
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPoszkodowanego ewakuowali z budynku policjanci.
Strażacy z Chojnic i okolic walczyli w sobotę (16.12.) wieczorem z pożarem domu jednorodzinnego przy ulicy Prochowej. Zgłoszenie służby otrzymały po 18.30. Wynikało z niego, że ogień pojawił się w kotłowni.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie wydostawały się już na zewnątrz budynku. Policjanci zdążyli ewakuować jednak starszego mężczyznę, który ucierpiał w pożarze. Został zabrany do szpitala. Jego syn opuścił budynek o własnych siłach. Potwierdza to w rozmowie z reporterem Weekend FM dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Chojnicach kpt Kamil Spitzka.
Po dojeździe na miejsce zdarzenia otrzymaliśmy informację, że w budynku nie przebywają osoby. Jedna osoba upuściła budynek przed przybyciem jednostek ochrony przeciwpożarowej, natomiast druga została ewakuowana przed przybyciem JOP.
Kamil Spitzka
Z pożarem walczyło siedem zastępów straży pożarnej: cztery z JRG w Chojnicach, dwa z OSP Charzykowy i jeden z OSP Chojnice. Przyczyna pożaru zostanie ustalona w policyjnym dochodzeniu.
Na miejscu zdarzenia był wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński. Jak dowiedziało się Weekend FM, miasto zapewniło pogorzelcom lokal zastępczy, w którym będą mogli schronić się przez jakiś czas. Zorganizowało im również podstawowe produkty, potrzebne do przeżycia.

Słuchaj w: