Strażacy z Chojnic i okolic walczyli w sobotę (16.12.) wieczorem z pożarem domu jednorodzinnego przy ulicy Prochowej. Zgłoszenie służby otrzymały po 18.30. Wynikało z niego, że ogień pojawił się w kotłowni.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie wydostawały się już na zewnątrz budynku. Policjanci zdążyli ewakuować jednak starszego mężczyznę, który ucierpiał w pożarze. Został zabrany do szpitala. Jego syn opuścił budynek o własnych siłach. Potwierdza to w rozmowie z reporterem Weekend FM dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Chojnicach kpt Kamil Spitzka.
Po dojeździe na miejsce zdarzenia otrzymaliśmy informację, że w budynku nie przebywają osoby. Jedna osoba upuściła budynek przed przybyciem jednostek ochrony przeciwpożarowej, natomiast druga została ewakuowana przed przybyciem JOP.
Z pożarem walczyło siedem zastępów straży pożarnej: cztery z JRG w Chojnicach, dwa z OSP Charzykowy i jeden z OSP Chojnice. Przyczyna pożaru zostanie ustalona w policyjnym dochodzeniu.
Na miejscu zdarzenia był wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński. Jak dowiedziało się Weekend FM, miasto zapewniło pogorzelcom lokal zastępczy, w którym będą mogli schronić się przez jakiś czas. Zorganizowało im również podstawowe produkty, potrzebne do przeżycia.



















