
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Przepisy powstały w Sejmie. Nie ma żadnego trzeciego ani drugiego dna - powiedziała w "Faktach po Faktach" posłanka Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050-Trzecia Droga), odnosząc się do projektu ustawy o zamrożeniu cen energii, który zawiera także regulacje dotyczące farm wiatrowych. Katarzyna Lubnauer (Koalicja Obywatelska) stwierdziła, że "zajmujemy się nie tym, co najważniejsze". Przypomniała, że za rządów PiS doprowadzono do tego, że "praktycznie w Polsce nigdzie nie było można budować wiatraków".
Grupa posłów Polski 2050-Trzecia Droga i Koalicji Obywatelskiej wniosła do Sejmu 28 listopada projekt nowelizacji ustawy dotyczący wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 roku, który zawiera także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce.
Propozycje wzbudziły kontrowersje, m.in. ze strony polityków PiS, którzy zarzucali, że przepisy są korzystne dla dużych przedsiębiorstw z branży energetyki wiatrakowej i mogą być efektem lobbingu.
Hennig-Kloska, która pracowała nad proponowanymi przepisami, potwierdziła, że projekt powstał w Sejmie. - Nie ma żadnego trzeciego ani drugiego dna - zapewniła.
- Pierwotnie projektodawcą jest Platforma Obywatelska, potem był konsultowany na różnych poziomach z poszczególnymi klubami, które tworzą dzisiaj większość parlamentarną - dodała Hennig Kloska, podkreślając, że sama składała do projektu swoje poprawki i uwagi.
Posłanka przekazała, że nie jest reprezentantem wnioskodawców, ale podpisała się pod projektem. - Rząd Morawieckiego postawił nas w takiej sytuacji, że od półtora miesiąca nie mamy narzędzi, które powinniśmy mieć, by procedować tego typu ustawy, więc pracujemy ścieżką poselską, by rozwiązywać problemy obywateli - oświadczyła.
Słuchaj w: