
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Elżbieta Witek nie została wicemarszałkinią sejmu z ramienia PiS. Zdecydowana większość posłów - również z Konfederacji - opowiedziała się przeciwko powołaniu jej na to stanowisko. Porażka jej kandydatury rozsierdziła prezesa Kaczyńskiego, który rozmawiając z dziennikarzami na sejmowym korytarzu twierdził, jakoby Witek przegrała z powodu "przepaści kulturowej" między nią a nieprzychylnymi jej posłami.
Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy nie ma natomiast wątpliwości, że przyczyna przegranej dotychczasowej marszałek ma charakter czysto praktyczny, nie zaś metafizyczny.
- Pani marszałek Witek zachowywała się przecież zgodnie z wytycznymi Kaczyńskiego. Nagminnie łamała regulamin sejmu, robiła reasumpcje głosowania, nie pozwalała nam dojść do głosu, czasami mieliśmy 30 sekund, żeby się wypowiedzieć w ważnych dla nas kwestiach - mówiła posłanka Lewicy, przypominając, a jaki sposób Witek traktowała posłów ówczesnej demokratycznej opozycji.
Słuchaj w: