
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWłaściciele czekają obecnie na oględziny inspektorów.
Cztery sztuki danieli zostały zagryzione w miejscowości Czyczkowy-Wybudowanie w gminie Brusy. To już kolejny podobny przypadek, o jakim donieśli nam słuchacze z tej gminy. Wcześniej informowaliśmy o zagryzieniu cielaka w Leśnie. Tym razem zginęły daniele: byk, dwie łanie i cielak. Zwierzęta należały do prywatnej hodowli. Jej właściciel zaznacza, że wybieg był zabezpieczony dwumetrowym ogrodzeniem. To dla wilka, którego podejrzewa o atak, nie stanowiło jednak przeszkody.
- Mamy siatkę dwumetrową, tą grubą, mocną siatkę, fundament wylany. To nie podkopał fundamentu, no bo on idzie 40 centymetrów ponad w dół, jest zalany betonem, wychodzi ponad poziom gruntu. Musiał iść po siatce za przeproszeniem jak po drabinie, bo zostawił sierść na siatce u góry, a walka w ogrodzeniu musiała być potężna, bo byk ma całą siatkę porwane porożem.
Hubert Gadzała
Mówi Weekend FM właściciel stada Hubert Gadzała.
Na miejscu znaleziono tropy drapieżnika oraz ślady sierści. Właściciele stada zgłosili sprawę do inspekcji weterynaryjnej oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Czekają obecnie na oględziny inspektorów. Będą także wnioskować do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na odstrzał.

Słuchaj w: