
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Jarosław Kaczyński nie przestaje straszyć opinii publicznej niechybną likwidacją państwa polskiego w razie powołania rządu demokratycznej koalicji pod wodzą Donalda Tuska. Ogłosiwszy swe złowróżbne proroctwo na wiecu 11 listopada, prezes PiS powtórzył je w rozmowie z dziennikarzami (!) w Sejmie przed inauguracyjnym posiedzeniem niższej izby parlamentu w nowym składzie.
Pytany, jak PiS zamierza zgromadzić większość niezbędną do udzielenia wotum zaufania ewentualnemu rządowi Mateusza Morawieckiego, Kaczyński odpowiedział, że "sytuacja jest dynamiczna, nie taka, jak niektórzy sądzą". Przyznał jednocześnie, że - jakkolwiek nie wie, czy fiasko starań Morawieckiego będzie zasługiwało na miano porażki - "będzie to wielki sukces, jeśli mu się uda".
Słuchaj w: