
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBramki Jakuba Romanika, Rafała Majtyki, Marcina Trojanowskiego i Kacpra Madeja rozstrzygnęły czwartoligowe derby regionu.
Bramki Jakuba Romanika, Rafała Majtyki, Marcina Trojanowskiego i Kacpra Madeja rozstrzygnęły czwartoligowe derby regionu. Rezerwy Chojniczanki nie dały w nich szans Startowi Miastko i wygrały 4:0. A wynik mógłby być nawet wyższy, choć i goście stworzyli sobie kilka okazji.
"Ten mecz trzeba ocenić w dwóch kategoriach. Po pierwsze pod względem wyniku, a ten był dobry. Po drugie trzeba też analizować naszą grę. A mnie jako trenera cieszy najbardziej, że wykonujemy w meczu to, nad czym w tygodniu pracujemy na treningach. I właśnie po takich wypracowanych akcjach strzelamy bramki" - mówi Weekend FM trener rezerw Chojniczanki Michał Wirkus.
- Pierwsza połowa była wynikowo dobra, mieliśmy przewagę, natomiast mieliśmy jeszcze jakiś tam niedosyt z naszej strony, z punktu widzenia trenerskiego, natomiast w drugiej połowie to uważam, że ręce składały się same do oklasków dla naszych chłopaków, bo robili wszystko to, co bym sobie wymarzył.
Michał Wirkus
Start Miastko przegrał piąty kolejny mecz. Pewnym pocieszeniem dla jego kibiców może być fakt, że już w następnej kolejce miasteccy czwartoligowcy w końcu zagrają na własnym stadionie - podejmą Anioły Garczegorze.

Słuchaj w: