
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Fajny bieg, super atmosfera, ekstra dużo ludzi".
Pół godziny pękło. Dokładnie 29 minut i 26 sekund to nowy rekord trasy Śliwickiej Dyszki. Złamał go podczas siódmej edycji biegu Mykola Mevsha - Ukrainiec z Charkowa, który mieszka obecnie w Lesznie. On również triumfował w klasyfikacji generalnej Grand Prix Borów Tucholskich. Cykl został zamknięty właśnie w sobotnim (5.08.) biegiem w Śliwicach.
Trzy-cztery rekordy już złamałam z tego Grand Prix i jestem zadowolony. Piękna organizacja, fajna. Jestem bardzo zadowolony i dziękuję serdecznie organizatorom, że mogę się pościgać z mocnymi zawodnikami na tym biegu.
Mykola Mevsha
Mówił na mecie Mykola Mevsha. Pękł również rekord trasy kobiet. Na 33 minuty 34 sekundy ustanowiła go Ukrainka Maryna Nemchenko. Swoje powody do zadowolenia miał również Dominik Szamocki. On okazał się najlepszym zawodnikiem z gminy Śliwice.
Pogoda ekstra. Wiadomo, jak to u siebie - to zawsze zobowiązuje. Dwa lata z rzędu miałem pierwsze miejsce w gminie Śliwice, teraz trzeci raz. Czyli ciśnienie jest, koledzy gonią. Tak że fajny bieg, super atmosfera, ekstra dużo ludzi, 500 osób, limit zamknięty. Tak że polecam wszystkim - przyjeżdżajcie do Śliwic i biegajcie w Śliwicach.
Dominik Szamocki
Bieg na 10 km ukończyło 478 zawodników, a 55 osób maszerowało w Śliwicach z kijkami na 5 km. Złożony z pięciu imprez cykl zgromadził w tym roku ponad 850 zawodników.
Wyniki znajdziecie TUTAJ.

Słuchaj w: