Ponad rok temu trafili do rosyjskiej niewoli. Od września ubiegłego roku przebywali jednak w Turcji, bo Rosja zgodziła się na wymianę jeńców za pośrednictwem rządu w Ankarze. Ukraina wciąż broni się w całym kraju. W tym tygodniu doszło m. in. do ataku na Lwów, największego na to miasto od początku wojny. Zginęło co najmniej 10 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
W "Faktach po Faktach" mer Lwowa Andrij Sadowy podkreślał, że wojenny wysiłek ukraińskiego społeczeństwa nie może pójść na marne, bo to właśnie na okupowanych przez Rosję i powoli wyzwalanych przez ukraińską armię wschodnich i południowych obszarach Ukrainy ważą się dziś losy demokracji nie tylko w regionie, ale również na całym świecie.














