
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Polska konstytucja nie przewiduje działania organów takich jak komisja ds. zbadania rosyjskich wpływów zdefiniowana tak jak w ustawie "lex Tusk" - argumentuje rzecznik praw obywatelskich.
Prof. Marcin Wiącek przypomina, że organem właściwym do zbadania ewentualnych rosyjskich wpływów na poczynania politycznych decydentów jest sejmowa komisja śledcza, której kompetencje i umocowanie są zdefiniowane w konstytucji.
- Niedopuszczalne jest funkcjonowanie organów quasi-administracyjnych czy quasi-sądowych, które łączyłyby kompetencje śledcze i do orzekania, z naciskiem na te ostatnie - stwierdził RPO. Zapowiedział jednocześnie, że - w związku ze skierowaniem przez prezydenta podpisanej ustawy do TK Julii Przyłębskiej - przyłączy się do tego postępowania i w jego toku przedstawi swoje zastrzeżenia.
Słuchaj w: