
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. - To, że nie można znaleźć rakiety przez tyle miesięcy, i to, że nie można znaleźć głowicy przez tyle miesięcy, to znaczy, że my jesteśmy pośmiewiskiem – ocenił Leszek Miller. Były premier odniósł się do sprawy rosyjskiej rakiety, która spadła pod Bydgoszczą.
- Uważam, że gdy rakieta wleciała w przestrzeń powietrzną, to wszyscy zostali o tym poinformowani. Wszyscy zostali poinformowani. Ale kiedy rakieta zniknęła, to zaczęło się robić niedobrze. W końcu Błaszczak podjął decyzję, że przerywamy poszukiwania. Może rakieta wpadła do jeziora. Nikt się nigdy o niczym nie dowie. Tylko miał pecha – dodał Miller.
Słuchaj w: