- Uważam, że gdy rakieta wleciała w przestrzeń powietrzną, to wszyscy zostali o tym poinformowani. Wszyscy zostali poinformowani. Ale kiedy rakieta zniknęła, to zaczęło się robić niedobrze. W końcu Błaszczak podjął decyzję, że przerywamy poszukiwania. Może rakieta wpadła do jeziora. Nikt się nigdy o niczym nie dowie. Tylko miał pecha – dodał Miller.
L. Miller o rakiecie: Uważam, że wszyscy zostali o tym poinformowani. Wszyscy
Warszawa. - To, że nie można znaleźć rakiety przez tyle miesięcy, i to, że nie można znaleźć głowicy przez tyle miesięcy, to znaczy, że my jesteśmy pośmiewiskiem – ocenił Leszek Miller. Były premier odniósł się do sprawy rosyjskiej rakiety, która spadła pod Bydgoszczą.














