
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKatowice. - Nie żyje ośmioletni Kamil z Częstochowy - poinformowało w poniedziałek Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka. Chłopiec od 3 kwietnia przebywał w szpitalu. Był w śpiączce farmakologicznej. - Był otoczony troskliwą opieką, korzystał z najnowocześniejszych metod leczenia. To wszystko nie wystarczyło. Dzisiaj dzielimy wielki smutek związany z odejściem dziecka - powiedział rzecznik szpitala Wojciech Gumułka. 29 marca chłopiec został pobity i oblany wrzątkiem. Przez pierwsze pięć dni nikt nie wezwał do niego pogotowia.
- Nie wiedział, co go spotkało. Nie wiedział, gdzie jest. Ani przez chwilę nie cierpiał - przekazał Gumułka.
Dodał, że lekarze walczyli o życie chłopca przez 35 dni. W tym czasie - jak zaznaczał rzecznik - Kamil otrzymał "wszelką możliwą pomoc medyczną".
- Korzystał z zaawansowanych metod leczenia, między innymi z respiratoterapii, dializoterapii oraz z wysokospecjalistycznej aparatury ECMO, zapewniającej wspomaganie krążenia i pozaustrojowe natlenianie krwi. Był pod ciągłą, niezwykle troskliwą opieką naszego personelu medycznego. To wszystko niestety nie wystarczyło - przekazał rzecznik.
Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem - taki zarzut ma zostać przedstawiony 27-letniemu Dawidowi B., który katował swojego ośmioletniego pasierba Kamila. Oprawca - jak przekazuje prokuratura - polewał chłopca wrzątkiem i umieszczał go na rozgrzanym piecu węglowym. Po 35 dniach spędzonych w szpitalu dziecko zmarło. - Będziemy dążyć do najsurowszego wymiaru kary dla sprawcy - przekazał Zbigniew Ziobro, prokurator generalny i minister sprawiedliwości. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie czeka na wyniki sekcji zwłok ośmiolatka.
Słuchaj w: