Jak poinformowała policja, materiały w tej sprawie trafiły do prokuratury i zostało wszczęte śledztwo.
Zdaniem dziennikarza „Gazety Wyborczej” Adama Wajraka, wzrost liczby zabitych wilków nastąpił w momencie, gdy zezwolono myśliwym na używanie noktowizorów i termowizorów.
- Policja powinna mieć elektroniczny rejestr myśliwych wychodzących w teren – mówi Wajrak, jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby pomóc w walce z kłusownictwem.
Jak dodał prof. Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, rocznie w wyniku zastrzelenia ginie ok. 150 wilków.














