Prokurator "nie dostrzega argumentów", by wszczynać śledztwo co do fałszywych zeznań oficerów BOR składanych ws. wypadku limuzyny Szydło

Kraków. Kierujący fiatem seicento Sebastian Kościelnik został przez sąd okręgowy w Krakowie prawomocnie uznany za winnego nieumyślnego spowodowania kolizji z limuzyną wiozącą ówczesną premier Beatę Szydło.

Prokurator nie dostrzega argumentów, by wszczynać śledztwo co do fałszywych zeznań oficerów BOR składanych ws. wypadku limuzyny Szydło
źródło: x-news.pl

Taki wyrok po sześciu latach od wypadku każe pytać o ewentualnych współwinnych, zapadł bowiem po ujawnieniu przez świadków jak i przez jednego z ówczesnych oficerów BOR, że kolumna wioząca Szydło przemierzała ulice Oświęcimia bez obowiązkowych sygnałów dźwiękowych. A to oznacza, że przesłuchiwani w charakterze światków ochroniarze Szydło składali fałszywe zeznania.

Te ustalenia, podobnie jak fakt, że w ustnym uzasadnieniu wyroku skazującego wobec Sebastiana Kościelnika sąd przywołał zeznania "skruszonego" oficera BOR, nie przekonują jednak Rafała Babińskiego z prokuratury okręgowej w Krakowie. Jak stwierdził po ogłoszeniu wyroku, w jego ustnym uzasadnieniu nie znalazł argumentów przemawiających za koniecznością wszczęcia śledztwa w sprawie fałszywych zeznań oficerów BOR.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno