- Nie ma możliwości żeby twierdzić, że Sebastian Kościelnik za to zdarzenie ponosi odpowiedzialność. Wniosek może być tylko jeden. O uniewinnienie – mówił obrońca oskarżonego mec. Aleksander Pociej.
Prokurator przekonywał, że biegli negatywnie ocenili manewr wykonany przez kierowcę seicento. Rafał Babiński wskazał także, że podobną ocenę biegli wystawili także świadkom.
- Świadkowie - uczestniczący w terapii przy Orzeszkowej nic nie widzieli, nic nie słyszeli. oni konfabulowali, wymyślali, uzgadniali braki z intencjonalnym nastawieniem - to są sformułowania biegłych – przytaczał prokurator.
Wyrok zapadnie 27 lutego.














