
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński przeprowadzili kontrolę w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Ich uwagę zwróciły dwie firmy, które otrzymały łącznie 178 milionów w konkursie "Szybka ścieżka". Jak mówili, są "ogromne wątpliwości" wokół tych dotacji. - Będziemy żądali unieważnienia konkursu - zapowiedział Joński.
- Od samego początku w tym konkursie działy się dziwne rzeczy. Przedłużono termin składania wniosków w ostatnim możliwym momencie, później już w trakcie rozpatrywania wniosków NCBiR za zgodą ministerstwa zdecydowało się zwiększyć alokację funduszy, dosypało środków - mówił Michał Szczerba.
Dodał, że "być może stało się po to, by dwa konkretne podmioty otrzymały dotację". Przekazał, że ich kontrola skupiła się na dwóch podmiotach, które otrzymały 23 procent wszystkich środków przyznanych w konkursie. - Te podmioty są dziwaczne. Przypominają mechanizm, który znamy z "willa plus". Bardzo szybko powstaje fundacja, bardzo szybko dostaje pieniądze - wyjaśniał Michał Szczerba.
- Będziemy żądali unieważnienia konkursu "Szybka ścieżka" - powiedział Dariusz Joński. - Być może to była szybka ścieżka dla niektórych, by zdobyć ogromne pieniądze. Ale po zweryfikowaniu informacji dotyczących dwóch wniosków, które otrzymały 23 procent ogółu wszystkich środków przekazanych na 432 projekty, mamy ogromne wątpliwości - mówił. Zapowiedział, że wystąpią też do Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę w NCBiR.
Pierwszy wniosek, o którym posłowie mówili, że wzbudził ich wątpliwości, złożył 26-latek. Według informacji przekazanych przez polityków Koalicji Obywatelskiej został zakwalifikowany do dofinansowania na kwotę 55 milionów złotych. - W dniu ogłoszeniu naboru w ogóle nie miał firmy. Założył ją w trakcie trwania naboru. Sprawdziliśmy kapitał zakładowy - pięć tysięcy złotych, pracował jako barman - mówił Joński.
- Złożył wniosek na monitoring ciągłości łańcucha dostaw poprzez czujniki lokalizacyjne. Każda firma logistyczna ma taki system. Jest mnóstwo firm, które sprzedają takie programy, rozszerzone, dużo bardziej nowoczesne. To nie jest żadna innowacja, a te pieniądze miały być przekazane na innowację - podkreślił poseł.
Dodał, że znaczenia ma też wydłużony przez NCBiR czas na składanie wniosków. - Było tak, że do 4 listopada do godziny 16 można było składać wnioski. Nagle NCBiR zgłosił wniosek o przedłużenie składania wniosków do godziny 23.59. Sprawdzamy, kiedy ten 26-latek złożył wniosek - o godzinie 23.22. Gdyby nie wydłużono, 26-latek by nie złożył wniosku - podkreślił Joński.
Słuchaj w: