Rozumieją, że pracownicy przedszkola też chcą latem pójść na urlop, ale proszą o opiekę nad dziećmi. Rodzice tucholskich przedszkolaków napisali petycję. Chcą, żeby w wakacje placówki pełniły dyżury i w czasie, gdy jedno jest zamknięte, drugie przyjmowało maluchy z nieczynnego przedszkola. W ratuszu już myślą, jak to zorganizować. Burmistrz na ostatnim posiedzeniu rady zapewnił, że problem zostanie rozwiązany, ale od razu też zastrzegł:
- Przypomnę tylko, warto o tym przypominać, przedszkole na Bydgoskiej to jest 275 dzieci. To jest ogromne przedszkole, 11 oddziałów i gdybyśmy my tak po prostu powiedzieli, że przedszkole na Bydgoskiej jest zamknięte, to dzieci możemy przyjąć na Piastowskiej, to wiadomo, że byśmy tego nie byli w stanie wypełnić. Nie ma takiej możliwości.
Mówił do radnych burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Być może wyjściem naprzeciw oczekiwań rodziców będzie włączenie do współpracy oddziałów przedszkolnych i zerowych, które funkcjonują w tucholskich szkołach. Ten wariant będzie teraz wypracowywany.
Temat będzie też omawiany na posiedzeniu komisji samorządu i finansów, które w lutym ma się odbyć z udziałem dyrektorek tucholskich przedszkoli.














