
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Grożą nam poważniejsze prowokacje niż tylko fałszywy telefon, który może zostać wykorzystany przez wrogą propagandę - ostrzega Bronisław Komorowski, komentując rozmowę telefoniczną Andrzeja Dudy z rosyjskim pranksterem, podającym się za Emmanuela Macrona.
Były prezydent przypomina, że zadaniem urzędników kancelarii prezydenta jest zweryfikowanie, kto znajduje się po drugiej stronie "kabla" - rozmowy głowy państwa są na ogół planowane, podobnie jak ich przebieg.
Zdaniem Komorowskiego, z incydentu z udziałem jego następcy można by się śmiać, gdyby nie obnażał on braku dbałości odpowiednich służb o powagę urzędu prezydenta i bezpieczeństwo państwa.
Słuchaj w: