
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Inflacja w październiku wyniosła 17,9 procent - tak wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.
W porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 1,8 procent. Ostatni raz była ona wyższa w grudniu 1996 roku, a w ocenie ekonomistów w najbliższych miesiącach wyniesie nawet 20 procent. Politycy partii rządzącej w sprawie inflacji nie mają sobie zbyt wiele do zarzucenia, a winnych szukają zagranicą.
- Inflacja jest spowodowana wojną na Ukrainie i polityką Rosji i nie mamy większego wpływu, jak ona się rozwija – przekonywał Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji i nauki z PiS.
- To nie jest żaden szczyt inflacyjny czy górka drożyzny. Będzie jeszcze drożej, bo oni absolutnie nic nie robią – ocenił Tomasz Trela z Nowej Lewicy.
Słuchaj w: