Jednak - jak zastrzegł przytaczając te liczby burmistrz Krosna Odrzańskiego Marek Cebula - w świetle najnowszych doniesień realna staje się liczba 25 tysięcy ton.
Cebula zastrzegł, że o ile informacje o martwych rybach są dość wiarygodne, o tyle nie wiadomo nic o ewentualnych przypadkach śmierci innych zwierząt, które piją wodę z Odry lub żywią się rybimi truchłami. "Nikt tego nie bada, nikt nie sprawdza" - ocenił burmistrz.














