
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSzczecin. Nawet osoby nieumiejące pływać próbują bronić się przed utonięciem i taka walka może trwać kilkadziesiąt sekund - wystarczająco długo, by ktoś zauważył i przybył z pomocą. Natomiast osoby po alkoholu toną jak kamienie - tłumaczy Apoloniusz Kurylczyk, ratownik zachodniopomorskiego WOPR-u.
Zbliżające się wakacje i początek sezonu kąpielowego jak co roku przyciągną rzesze spragnionych odpoczynku nad rzeki, jeziora i na plaże. WOPR przypomina, że największym wrogiem kąpiących się - oprócz brawury - jest właśnie sprzyjający jej skądinąd alkohol.
Choć - jak zastrzega Apoloniusz Kurylczyk - nauka wciąż nie wyjaśniła, dlaczego alkohol "wyłącza" nam w wodzie mechanizmy obronne, jest faktem, że do wielu utonięć pijanych osób dochodzi niemal na oczach ich towarzyszy. - Taki ktoś znika pod wodą i go po prostu nie ma. Wszystko trwa 10-15 sekund - mówi ratownik.
Słuchaj w: