
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoGdańsk. Były szef Amber Gold Marcin P. i jego żona Katarzyna P. usłyszeli w poniedziałek przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku prawomocne wyroki. Wcześniej sąd pierwszej instancji skazał mężczyznę na 15 lat więzienia, a jego żonę na 12,5 roku więzienia. Ten pierwszy wyrok został utrzymany, drugi sąd złagodził o rok.
Sąd zdecydował się zaliczyć na poczet kary Katarzyny P. okres 8 lat, który już spędziła w areszcie. Oznacza to, że zostało jej 3,5 roku więzienia. Katarzyna P. odpowiadała z wolnej stopy – sąd rok temu uchylił jej areszt.
Marcin P. przebywa w areszcie od 10 lat. Marcina P. i jego żony Katarzyny P. nie było na odczytaniu wyroku.
Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.
Słuchaj w: