
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPrzemyśl (woj. podkarpackie). Dziś nad ranem prezydent Andrzej Duda wrócił z Ukrainy. Podczas porannej konferencji prasowej na dworcu w Przemyślu podkreślał, jak ważna jest pomoc dla tego kraju. Andrzej Duda spotkał się w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a wcześniej wygłosił orędzie przed Radą Najwyższą Ukrainy.
Podczas wizyty Andrzeja Dudy w ukraińskim parlamencie został ogłoszony w Kijowie alarm przeciwlotniczy. Wojsko rosyjskie wystrzeliło pociski w stronę ukraińskiej stolicy, ale, jak przekazał były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zadziałał system obrony powietrznej.
- Ja tego alarmu nie słyszałem w ogóle występując w Radzie Najwyższej. My po prostu zakończeniu mojego wystąpienia, po pożegnaniu z deputowanymi przeszliśmy z panem prezydentem do innej części budynku, a a następnie wyjechaliśmy z budynku i przejechaliśmy do siedziby pana prezydenta. Ja tego alarmu w ogóle nie odnotowałem, ale wiem, że był – relacjonował prezydent Andrzej Duda.
Słuchaj w: