Podczas wizyty Andrzeja Dudy w ukraińskim parlamencie został ogłoszony w Kijowie alarm przeciwlotniczy. Wojsko rosyjskie wystrzeliło pociski w stronę ukraińskiej stolicy, ale, jak przekazał były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zadziałał system obrony powietrznej.
- Ja tego alarmu nie słyszałem w ogóle występując w Radzie Najwyższej. My po prostu zakończeniu mojego wystąpienia, po pożegnaniu z deputowanymi przeszliśmy z panem prezydentem do innej części budynku, a a następnie wyjechaliśmy z budynku i przejechaliśmy do siedziby pana prezydenta. Ja tego alarmu w ogóle nie odnotowałem, ale wiem, że był – relacjonował prezydent Andrzej Duda.














