
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWidnieje na nim niemieckojęzyczny napis upamiętniający ofiary I wojny światowej.
"Pamięci Naszych Synów 1914-1918" - taki napis widnieje na głazie wydobytym na uboczu Cmentarza Żołnierzy Armii Czerwonej przy ulicy Kościerskiej w Chojnicach. Kilka dni temu z pomocą kilku osób wydobył go chojniczanin, archeolog dr Dawid Kobiałka. Okazało się, że największy fragment skały jest pomnikiem ku pamięci chojniczan poległych w trakcie Wielkiej Wojny. O tym, że tak może być dr Kobiałka dowiedział się od radnego, historyka Bogdana Kuffla. Ten natomiast taką informację pozyskał od innego chojnickiego archeologa, dra Marka Kołyszki:
- Dr Kołyszko przekazał informację, że najprawdopodobniej na terenie obecnego cmentarza radzieckiego może być upamiętnienie z czasów I wojny światowej i się okazało, że faktycznie jest to najprawdopodobniej, choć jesteśmy jeszcze na dosyć wczesnym etapie tego tematu, tzw. Denkmal, czy kamień pamięci, kamień upamiętnienia czy kamień wdzięczności upamiętniający osoby, które z Chojnic zmarły w czasie I wojny światowej w wyniku działań wojennych.
Dawid Kobiałka
Mówi Weekend FM archeolog, dr Dawid Kobiałka. Kamień został ociosany i wygrawerowany najprawdopodobniej w roku 1919 lub na początku 1920, czyli po powrocie Chojnic do macierzy. Na głazie widnieje katolicki krzyż oraz napis w języku niemieckim. Monument po oczyszczeniu został przewieziony na teren Wzgórza Ewangelickiego, czyli w miejsce, z którego prawdopodobnie pochodzi:
- Wszystko jest jeszcze na etapie pewnych spekulacji. Najprawdopodobniej ten pomnik był na Wzgórzu Ewangelickim. Do 1945 r. cmentarz ewangelicki, czyli ten powiedzmy cmentarz niemiecki, był użytkowany i to nie jest "naszych niemieckich synów", tylko po prostu "pamięci naszych synów".
Dawid Kobiałka
Mówi dr Dawid Kobiałka. "Będziemy próbowali ustalić, jak ten pomnik trafił na cmentarz przy Kościerskiej. Na ten moment wiemy, że prawdopodobnie nie ma żadnych dokumentów mówiących o monumencie" - komentuje archeolog.

Słuchaj w: