
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZ relacji 35-latka wynika, że miał być on molestowany przez ks. Aleksandra Kłosa.
Jest oświadczenie parafii pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach ws. prawie byłego proboszcza Aleksandra Kłosa, który przed laty miał dopuścić się molestowania wobec 13-letniego wówczas chłopca.
„Jesteśmy głęboko wstrząśnięci informacjami jakie pojawiły się w mediach w dniu wczorajszym, według których ks. prał. Aleksander Kłos miał popełnić przestępstwo skrzywdzenia osoby małoletniej.” - czytamy w komunikacie.
„Ksiądz Prałat pozostaje w naszej pamięci jako budowniczy naszej parafii i kapłan wymagający od siebie i innych. Brak możliwości osobistej obrony przez niego skłania nas do modlitwy w jego intencji oraz osoby, która twierdzi, że została pokrzywdzona.” - napisał obecny proboszcz parafii p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach ks. Janusz Chyła.
W poniedziałek radni miejscy mieli głosować nad uhonorowaniem byłego proboszcza i budowniczego parafii p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach Aleksandra Kłosa tytułem "Zasłużony Obywatel Chojnic". Tymczasem przed sesją w radiowym wywiadzie 35-letni dziś mężczyzna opowiedział reporterowi radia Weekend FM, jak przed laty miał być molestowany przez ks. Kłosa. Radni zdecydowali o zdjęciu projektu uchwały z porządku obrad.
Kuria Diecezjalna w Pelplinie potwierdziła, że dwa lata otrzymała zgłoszenie od osoby, która twierdziła, że była wykorzystywana seksualnie przez ks. Kłosa. Potwierdziła również, że objęła mężczyznę pomocą psychologiczną, którą finansuje Diecezja Pelplińska.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Słuchaj w: