
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSąd nadzwyczajnie złagodził mu karę z powodu znacznie ograniczonej poczytalności.
Tomasz Ch., mieszkaniec jednej z miejscowości na terenie gminy Czarne, został dziś (12.01.) skazany za gwałt. Sąd Rejonowy w Człuchowie uznał 36-latka winnym czynu, którego dopuścił się 22 maja ubiegłego roku w Czarnem.
Podczas libacji mężczyzna rzucił się na partnerkę znajomego, który zasnął upojony alkoholem. Popychał ją, szarpał, przewrócił, dwukrotnie uderzył ręką w twarz i siłą krępował jej ruchy. Przemocą doprowadził pokrzywdzoną do obcowania płciowego. Usiłował też doprowadzić do tzw. innej czynności seksualnej. Przerwał dopiero, gdy do pomieszczenia weszli dwaj mężczyźni, którzy usłyszeli wołanie kobiety o pomoc. Tomasz Ch. zdołał jednak uciec, ale 4 lipca został zatrzymany i trafił do aresztu. Dziś został skazany.
- Sąd Rejonowy w Człuchowie, II Wydział Karny, wyrokiem z dnia 12 stycznia 2022 r. oskarżonego Tomasza Ch. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu oskarżeniem czynu i skazał go na karę roku i 9 miesięcy pozbawienia wolności. Na mocy art. 63 par. 1 KK na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania.
Marek Osowicki
Mówi Weekend FM prezes Sądu Rejonowego w Człuchowie Marek Osowicki. Do odsiadki pozostało mu zatem jeszcze niecałe 15 miesięcy.
Gwałt zagrożony jest karą od 2 do 12 lat więzienia. W tej sprawie sąd zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary. Dzieje się tak w przypadku znacznego ograniczenia poczytalności sprawcy. A jeszcze na etapie śledztwa biegli psycholodzy i psychiatrzy stwierdzili, że tak właśnie było w tym przypadku.
Kosztami procesu został obarczony Skarb Państwa. Podatnicy pokryją też prawie 900 zł kosztów obrony z urzędu dla Tomasza Ch. Wyrok nie jest prawomocny.

Słuchaj w: