
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZdecydowana większość pochodziła z Sieroczyna.
Ponad tysiąc uwag wpłynęło do gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad po drugim, grudniowym spotkaniu z mieszkańcami w sprawie przyszłej obwodnicy Człuchowa. To ponad trzykrotnie więcej niż po pierwszym spotkaniu, które odbyło się we wrześniu. Zdecydowana większość, bo ponad 600, pochodzi z sołectwa Sieroczyn w gminie Człuchów. Jego mieszkańcy opowiadają się za najdłuższym, fioletowym wariantem.
- Czasu mieliśmy bardzo mało. Święta, sylwester to właściwie kilka dni było i zebranie tych ankiet od wszystkich, od których zebraliśmy to był ogromny wysiłek. W końcówce to już była kula śniegowa. Jestem pewien, że gdybyśmy mieli jeszcze 5 dni, zebralibyśmy kilka tysięcy. Zebraliśmy tyle, ile się udało, a i tak napawa nas to dumą.
Tadeusz Matwijewicz
Mówi Weekend FM przewodniczący "Protestu Sieroczyn" Tadeusz Matwijewicz. "Uważam, że osiągnęliśmy zamierzony sukces, polegający na tym, że inwestor dostrzegł nas jako podmiot sprawy" - dodaje Tadeusz Matwijewicz:
- Nie jesteśmy traktowani już jako jakieś nieporozumienie czy jakąś luźną formację, ale jako zorganizowany, istotny podmiot w sprawie. Otrzymaliśmy korespondencję od dyrektora GDDKiA i myślę, że nasz głos jest na równi z głosem samorządów i na pewno będzie miało to znaczenie.
Tadeusz Matwijewicz
Oficjalne stanowiska wyrazili też mieszkańcy innych sołectw w gminie Człuchów: Jaromierz i Dębnica.
Mieszkańcy Jaromierza i Dębnicy również protestują przeciwko obwodnicy Człuchowa, w wariantach proponowanych przez inwestora i projektanta
Mieszkańcy Jaromierza w gminie Człuchów nie zgadzają się na fioletowy wariant przyszłej obwodnicy Człuchowa w ciągu dróg krajowych nr 22 i 25. A przynajmniej nie w kształcie zaproponowanym przez inwestora i projektanta. Do gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad trafiło w tej sprawie pismo z podpisami 42 osób. Były też wnioski, złożone indywidualnych mieszkańców.
"Bylibyśmy za fioletowym wariantem, bo nam też zależałoby na tym, żeby zmniejszyć ruch w naszej miejscowości. Należałoby jednak poprowadzić go tak, żeby nie ucierpieli okoliczni mieszkańcy" - mówi Weekend FM sołtys Jaromierza Krzysztof Chuć.
- Ten 4. wariant nie jest przez nas kategorycznie odrzucany. Jest odrzucany sposób, w jaki ma być umiejscowiona ta obwodnica. Jeśli ma przebiegać tak blisko, czyli 70 m od najbliższych zabudowań, wydaje mi się, że jest to niedopuszczalne.
Krzysztof Chuć
Tymczasem sołtys z całą Radą Sołecką Dębnicy wysłali pismo, z którego wynika, że mieszkańcom tej miejscowości nie odpowiada żaden z zaproponowanych wariantów.
"Rozumiemy, że obwodnica jest potrzebna Człuchowowi, ale każdy z proponowanych wariantów dzieli zarówno naszą gminę, jak i nasze sołectwo" - mówi Weekend FM sołtys Dębnicy Lidia Mrożek.
- W planach zagospodarowania przestrzennego my mamy mieć kolej, fotowoltaikę, fermy, to jest już postanowione, to nie wisi w próżni, tylko już mamy plany na to. Mało tego, wiatraki jeszcze powstają, więc koło naszej miejscowości są tak szeroko zakrojone plany. Więc jeślidojdzie nam jeszcze obwodnica, to my będziemy zwyczajnie wyszatkowani, że tak powiem.
Lidia Mrożek
Te i inne uwagi - a było ich ponad tysiąc - będą analizowane do końca stycznia. Jak zapewnia rzecznik prasowy GDDKiA w Gdańsku Piotr Michalski, w lutym dowiemy się, czy i w jaki sposób opinia mieszkańców wpłynie na dalsze prace projektowe i przebieg wariantów obejścia Człuchowa.

Słuchaj w: