
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"W związku z zagrożeniem dokonaliśmy uśpienia tych zwierząt" - mówi powiatowy lekarz weterynarii w Tucholi.
Ognisko ptasie grypy w powiecie tucholskim. Odkryto je w środę 5 stycznia w hodowli gęsi w Pamiętowie w gminie Kęsowo, gdzie tego dnia padło 40 ptaków.
Do wczoraj, kiedy znane były już wyniki sekcji zwłok, na fermie padło kolejnych sto gęsi.
- O 9:00 rano wczoraj mieliśmy wynik potwierdzający wystąpienie ptasiej grypy. Do tego czasu padło jeszcze rano ponad 100 sztuk. W stadzie tym znajdowało się 1849 gęsi reprodukcyjnych, to są takie, które nie są wykorzystywane do żywienia ludzi, tylko do produkcji jaj i tego samego dnia w związku z zagrożeniem dokonaliśmy gazowania tych zwierząt, uśpienia.
Michał Mikołajczak
Mówi Weekend FM powiatowy lekarz weterynarii w Tucholi Michał Mikołajczak.
Dla bezpieczeństwa wyznaczono obszar zapowietrzony - w promieniu 3 kilometrów i zagrożony - w promieniu 7 kilometrów, a w najbliższy poniedziałek (10.01.) w dzienniku urzędowym województwa kujawsko-pomorskiego ukaże się specjalne zarządzenie w tej sprawie.
Hodowca, którego stado zostało zagazowane, otrzyma odszkodowanie. Powiatowy lekarz weterynarii w Tucholi prosi również, by go nie stygmatyzować.
- Zarówno za ptaki, które się tam znajdowały, jak również za paszę i wszystkie inne sprzęty, które nie nadają się do dezynfekcji. Prosiłbym, żeby tych właścicieli, u których wystąpiła ta choroba, ich nie stygmatyzować, bo oni nie są winni tego, że wystąpiła ta choroba. Każdemu się może zdarzyć, a to było naprawdę wzorcowe gospodarstwo. Nie jest to ich wina.
Michał Mikołajczak
Dodaje powiatowy lekarz weterynarii w Tucholi Michał Mikołajczak. I zapewnia, że sytuacja w zakażonej hodowli została już całkowicie opanowana, a innych ognisk w powiecie tucholskim dotąd nie wykryto.
Po tym incydencie w obszarze zagrożonym wystąpieniem ptasiej grypy znalazła się część gminy Chojnice - Sławęcin wybudowanie pod Obrowo. Teren został już oznakowany, a na hodowcach drobiu ciążą tu dodatkowe obowiązki, m.in. przestrzeganie zasad bioasekuracji.

Słuchaj w: