Radni Sępólna Krajeńskiego chcieli podzielić plac zabaw "Sezam" na działki, a potem je sprzedać. Chodzi o teren przy ulicy Sienkiewicza w Sępólnie, gdzie od wielu lat niszczeją huśtawki, karuzele i bramki na boisku piłkarskim, a koszenie trawy zabiera lwią część budżetu samorządu osiedlowego. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radna Lucyna Pająk zaproponowała, żeby "Sezam" podzielić na działki budowlane, sprzedać je, a uzyskane w ten sposób pieniądze zainwestować w mieszkania komunalne.
"To niemożliwe" - odpowiada tymczasem burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski:
- Niestety w studium zagospodarowania przestrzennego gminy jest zapis, który mówi, że są to tereny sportu i rekreacji i usług. Nie ma tam możliwości na dzisiaj podzielenia tych działek i sprzedaży ich pod budownictwo mieszkaniowe. W sytuacji, kiedy tutaj był kiedyś cmentarz nie wiem, czy to w ogóle byłoby możliwe.
Inną sprawą jest stan techniczny znajdujących się w tym miejscu urządzeń, i ewentualna budowa placu zabaw z prawdziwego zdarzenia:
- Tutaj będziemy oczywiście wsłuchiwać się w głosy mieszkańców. Jeżeli poprzez zarząd osiedla będą takie potrzeby, to do tego podejdziemy. To jest obszar, który faktycznie może być fajnie zagospodarowany, jeżeli chodzi właśnie o plac zabaw, jakieś ławeczki, miejsca do rekreacji, wypoczynku jak najbardziej mogą tam być zrealizowane.
Na razie jednak nie ma żadnych konkretnych planów co do poprawy infrastruktury na placu "Sezam" w Sępólnie.















