Kierowca citroena nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył prawidłowo zaparkowanego na poboczu opla - takie są ustalenia człuchowskiej policji w sprawie wypadku w gminie Debrzno, do którego doszło w piątek (17.09.) wieczorem.
Jak informowaliśmy w Weekend FM, na trasie Debrzno - Strzeczona zderzyły się citroen kierowany przez 23-letniego mieszkańca gminy Lipka oraz opel prowadzony przez 31-latka z gminy Debrzno. Tym pojazdem podróżowała 3-osobowa rodzina:
- Funkcjonariusze pracujący przy zdarzeniu ustalili, że 31-letni kierowca opla, jadąc z córką i żoną na trasie Debrzno - Strzeczona, zatrzymał się na poboczu ponieważ zaniepokoiły go wibracje w przednich kołach. Gdy kierowca wyszedł aby obejrzeć koła, w tył jego auta uderzył osobowy citroen. W wyniku najechania na opla samochód został ściągnięty na prawe pobocze i uderzył w kierowcę stojącego na zewnątrz. W tym czasie w samochodzie znajdowała się jego żona i 4-letnia córka.
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Jak dodaje, do szpitala zabrani zostali wszyscy uczestnicy zdarzenia. Jak dowiedziało się Weekend FM, poszkodowana kobieta z opla jest w ciąży. Kierowcy byli trzeźwi. Policja nadal pracuje nad sprawą tego wypadku.















