Weekendowa akcja tucholskiej drogówki przyniosła efekt w postaci przyłapania pijanych za kółkiem i zatrzymania ich praw jazdy.
36-letni mężczyzna, który został poddany kontroli z powodu niezapiętych pasów bezpieczeństwa, miał w organizmie pół promila alkoholu. Rekordzistą jednak okazał się 63-latek, na którego uwagę zwrócili inni kierowcy.
- Kierowcy jadący drogą wojewódzką nr 237 zauważyli w miejscowości Pruszcz srebrnego peugeota, który poruszał się całą szerokością drogi. O fakcie tym postanowili powiadomić funkcjonariuszy. Wezwani na miejsce policjanci już podczas rozmowy z mężczyzną wiedzieli, że jest on pod znacznym działaniem alkoholu. Badanie potwierdziło, że 63-latek ma w organizmie aż 3 promile. W tym przypadku policjanci również zatrzymali kierowcy prawo jazdy.
Mówi Weekend FM oficer prasowy policji w Tucholi Łukasz Tomaszewski.
Obaj kierowcy za jazdę po pijanemu odpowiedzą przed sądem.















