
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Z jednej strony można czuć pewien niedosyt, ale z drugiej pamiętamy, że nasz plan budowy klubu jest pięcioletni".
Ostatnia kolejka sezonu nie przyniosła zmiany lidera pomorskiej IV ligi. Kaszubia Kościerzyna liczyła na to, że wskoczy na pierwsze miejsce - jedyne premiowane awansem do III ligi - kosztem Stolema Gniewino. O ile "Duma Kaszub" wygrała 2:1 swój wyjazdowy mecz z Gryfem Słupsk, to ekipa z Gniewina nie zgubiła punktów. Utrzymała pozycję lidera, wygrywając w identycznym stosunku na wyjeździe z Wierzycą Pelplin. Ostatecznie Kaszubia znalazła się 2 punkty za liderem.
"Z jednej strony można czuć pewien niedosyt, ale z drugiej pamiętamy, że nasz plan budowy klubu jest pięcioletni" - mówi prezes i zarazem piłkarz Kaszubii Łukasz Wróbel.
- Nadarzyła nam się sytuacja, żeby grać o ten awans, chcieliśmy zagrać, ale też nie robimy z tego tragedii, że się nie udało. Budujemy dalej klub, akademia zaczyna bardzo fajnie funkcjonować. Myślę, że w przeciągu 5 lat jesteśmy w stanie zbudować klub, który spokojnie będzie funkcjonował w 3. lidze i na silnym, solidnym fundamencie.
Łukasz Wróbel
Na bardzo dobrym, piątym miejscu sezon w IV lidze zakończyły rezerwy Chojniczanki. Wda Lipusz zajęła 11. miejsce - pierwsze w grupie spadkowej. A jeszcze 3 czerwca Wda była ostatnia w tabeli. Udało się jej wygrać pięć ostatnich meczów i osiągnąć najlepszy wynik w historii klubu. Do okręgówki spadła natomiast Gwiazda Karsin. Na poziomie czwartej ligi spędziła dwa sezony.

Słuchaj w: