W okolicach Dziemian w powiecie kościerskim znaleziono rannego bielika. Natrafiła na niego jedna z tutejszych mieszkanek podczas spaceru w lesie. Ptakiem najpierw zaopiekowali się strażnicy leśni, potem trafił on do Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Pomieczynie:
- Na miejscu pojawili się strażnicy straży leśnej naszego nadleśnictwa, zaopiekowali się ptakiem. Kolejnego dnia razem ze strażnikami z Nadleśnictwa Kartuzy przewieźli ptaka do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Pomieczynie i na razie bielik przebywa tam. Jest to stary ptak. Z tego, co nam wiadomo i co przekazali nam pracownicy ośrodka, podlega teraz kuracji antybiotykowej dlatego, że odniósł rany najprawdopodobniej w jakiejś walce.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipusz Anna Kukier. Jak dodaje, jeżeli kuracja przebiegnie pomyślnie, najprawdopodobniej za dwa - trzy tygodnie bielik wróci do życia na wolności. Zostanie wypuszczony w tym samym miejscu, gdzie został znaleziony. Wcześniej jednak zostanie zaobrączkowany. Przedstawiciele Nadleśnictwa Lipusz dodają, że na tym terenie potwierdzono co najmniej kilka par bielików. W miejscu, gdzie są mają gniazda wyznaczono specjalne strefy ochrony, w których nie można m.in. prowadzić prac czy robić zdjęć i nagrywać filmów.















