
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMężczyzna dobrowolnie poddał się karze.
Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, 5 i 10 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych oraz podanie wyroku do wiadomości publicznej - taka jest kara dla Piotra S. z gminy Konarzyny. To sprawca wypadku, do którego doszło 4 marca ubiegłego roku pomiędzy Przechlewem a Sąpolnem w powiecie człuchowskim. Kierowana przez Piotra S. skoda w czasie wyprzedzania uderzyła w jadący z naprzeciwka motorower. Kierujący jednośladem oraz jego pasażer stracili w tym wypadku lewe nogi. Sprawca wypadku po samym zdarzeniu udzielił pomocy pokrzywdzonym. Później utrzymywał z nimi kontakt, oferował pomoc, wpłacił pieniądze na zbiórkę na protezy dla nastolatków. Także w sali sądowej Piotr S. wyraził skruchę.
- Chciałbym tutaj przeprosić jeszcze raz Krzyśka i Miłosza za to, co im zrobiłem, za ten ból i cierpienie, ale wierzę w to, że chłopaki są młodzi i dadzą sobie w życiu radę jakoś.
Piotr S.
Piotr S. został skazany już na pierwszej rozprawie, ponieważ sąd uwzględnił jego wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
Wypadek spowodował nieumyślnie, ale świadomie wyprzedzał na skrzyżowaniu
Piotr S. przyznał się do winy i złożył wniosek o samoukaranie. Dzięki temu proces po ubiegłorocznym wypadku na trasie Przechlewo - Sąpolno zakończył się już na pierwszej rozprawie. Mieszkaniec gminy Konarzyny został uznany przez Sąd Rejonowy w Człuchowie winnym nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym dwóch nastolatków z Sąpolna straciło lewe nogi. Sąd przyznał jednak rację prokuraturze, że przepisy ruchu drogowego naruszył już świadomie:
- Oskarżony umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego podejmując manewr wyprzedzania w miejscu do tego niedozwolonym, bo oznaczonym jako skrzyżowanie i oznaczonym znakiem poziomym - linią podwójnie ciągłą. Co prawda oskarżony w swoich wyjaśnieniach zauważył, że podjął manewr wyprzedzania na linii przerywanej, ale niewątpliwie do kolizji doszło w miejscu oznaczonym linią podwójnie ciągłą.
Robert Wysocki
Uzasadniał wyrok sędzia Robert Wysocki.
Jak mówiliśmy już w Weekend FM, jednym ze składników wyroku jest trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Pierwotnie obrońca Piotra S. wnioskowała o roczny zakaz, ale na tak krótki okres nie zgodziła się ani prokurator, ani sędzia. Dodatkowo sąd orzekł, że wyrok zostanie podany do wiadomości publicznej. Jego najważniejszy składnik to rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Pokrzywdzeni otrzymają też - odpowiednio - 5 i 10 tys. zł zadośćuczynienia. O wyższe będą się starali w procesie cywilnym.
Wypadek z 4 marca 2020 roku, do którego doszło pomiędzy Przechlewem a Sąpolnem, na zawsze zmienił życie trzech osób: mieszkańca gminy Konarzyny Piotra S. oraz dwóch nastolatków z Sąpolna w gminie Przechlewo: Krzysztofa Kowalika i Miłosza Dorszyńskiego. Skoda kierowana przez tego pierwszego zderzyła się z motorowerem, którym jechali chłopacy. Krzysztof i Miłosz zostali poważnie ranni - obydwaj stracili lewe nogi. W efekcie mieszkaniec gminy Konarzyny stanął przed Sądem Rejonowym w Człuchowie i już na pierwszej rozprawie usłyszał wyrok. Szczegóły w materiale, który przygotował reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Reportaż Wojciecha Piepiorki

Słuchaj w: