
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZawodniczka prawdopodobnie źle wylądowała po wyskoku na motorze.
Tragedia na treningu motocrossowym - 15-letnia Maja Kostrzewa, zawodniczka Więcborskiego Klubu Motorowego, zginęła na torze w Lipnie. Do zdarzenia doszło w sobotę (24.04). Prawdopodobnie młoda zawodniczka z Więcborka źle wylądowała po wyskoku na motorze.
- Jest mi bardzo smutno. Składam kondolencje dla rodziców, dla rodziny, bo naprawdę jest to wielka tragedia śmierci takiej młodej dziewczyny. Nie chcę oceniać, jak to się stało. Jest to naprawdę szok dla zawodników, w ogóle dla tych, którzy byli tam, na tym treningu, którzy z nią jeździli, którzy ją znali. Każda śmierć jest wielką tragedią, a w ogóle młodej dziewczyny, która była u progu kariery. Kolejna śmierć na torze w Lipnie. Nie znam szczegółów, dlatego nie będę oceniał.
Szymon Grzegorczyk
Mówi Weekend FM prezes Więcborskiego Klubu Motorowego w Więcborku Szymon Grzegorczyk.
Maja Kostrzewa pochodziła z Gdyni. Zanim zaczęła jeździć w barwach Więcborskiego Klubu Motorowego, do 2019 roku reprezentowała utytułowany Człuchowski Auto-Moto-Klub.
Przypomnijmy, że na tym samym torze dwa lata temu zginęła inna zawodniczka, reprezentująca barwy klubu motorowego w Lublina.

Słuchaj w: