Znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem - to zarzut, jaki dziś (2.04) w gdańskiej Prokuraturze Okręgowej usłyszał były senator PiS z Kaszub Waldemar B. Mężczyźnie grozi tymczasowe aresztowanie, a będzie o nim w najbliższym czasie decydował sąd.
O sprawie mówimy w Weekend FM od czwartku (1.04), kiedy byłego senatora w powiecie kościerskim zatrzymała policja. Dysponuje ona nagraniem udostępnionym przez świadka zdarzenia, na którym widać, jak Waldemar B. przywiązuje swojego psa do haka holowniczego i ciągnie za autem.
Spowodowało to uraz mechaniczny i obrażenia wewnętrzne, które spowodowały niewydolność krążeniowo-oddechową u psa. To z kolei skutkowało zgonem. Podejrzany przesłuchany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. W toku wyjaśnień przedstawił odmienne motywy swojego zachowania. Prokurator podjął decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie na jeden miesiąc. Będziemy teraz czekać na decyzję sądu, wyznaczającą termin posiedzenia celem rozpoznania tego wniosku.
Mówi Weekend FM rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.
Przestępstwo, o które jest podejrzany były senator, jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
B. senator PiS ciągnął psa za samochodem. OTOZ Animals zażąda najwyższej przewidzianej prawem kary
- Złożyliśmy wniosek o przyznanie statusu pokrzywdzonego, sprawa jest rozwojowa, materiały, które otrzymaliśmy wskazują na znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Zrobimy wszystko, żeby oprawca, były senator, dostał najwyższy wymiar kary - zapewnia Ewa Gebert z OTOZ Animals.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
















