Mimo wchodzących od jutra nowych obostrzeń, cześć przedsiębiorców z branży fryzjerskiej już deklaruje, że nie zamknie salonów. "Decyzja ta jest po prostu niezgodna z obowiązującym prawem. Jest niezgodna z konstytucją. To ona gwarantuje nam wolność działalności gospodarczej" - twierdzi na FB przedstawiciel jednego z zakładów fryzjerskich w Kościerzynie T.N.T. Barbers. I deklaruje, że mimo obostrzeń salon w tym czasie będzie otwarty dla klientów:
- Deklarujemy otwarcie tak naprawdę z dwóch głównych powodów: pierwszy powód to niezgodność wprowadzonego rozporządzenia z konstytucją, a drugi powód to brak racjonalnego podejścia do tematu w momencie, w którym kościoły mogą być otwarte, wierni mogą uczestniczyć w mszach, św. i tak naprawdę nikt tego tak realnie nie kontroluje. Uważamy, że salony fryzjerskie są jednym z najbezpieczniejszych miejsc w czasach pandemii. Przestrzegamy reżimu sanitarnego, uważamy, że te obostrzenia wprowadzone nie mają podstaw racjonalnych ani prawnych.
Mówi Weekend FM właściciel salonu fryzjerskiego T.N.T. Barbers w Kościerzynie. Link do pełnego oświadczenia przedsiębiorcy w tej sprawie: https://www.facebook.com/tntbarbers
Z kolei policja i sanepid zapowiadają już kontrole zwiwązane z przestrzeganiem nowych restrykcji. - Będziemy sprawdzać punkty usługowe i reagować na każde zgłoszenie od mieszkańców dotyczące łamania zasad reżimu sanitarnego - mówi Weekend FM rzecznik kościerskiej policji st. asp. Piotr Kwidziński.
Jak informuje policja, za nieprzestrzeganie przepisów związanych z pandemią i właściwym tu punktem kodeksu wykroczeń grozi kara grzywny lub kara nagany. Z kolei za łamanie przepisów inspekcja sanitarna może nałożyć karę do 30 tys. zł.















