
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMężczyzna był kierowcą toyoty, która dachowała. Jechał sam.
Tragiczny był w skutkach wypadek, do którego doszło wczoraj (4.03) późnym wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 201 w powiecie człuchowskim. Około 22.30 w miejscowości Grabowiec w gminie Czarne dachowała toyota corolla. Na miejscu zginął kierowca - 34-letni mieszkaniec Szczecinka. Jak dowiedziało się Weekend FM, mieszkaniec Grabowca, a następnie strażacy oraz zespół ratownictwa medycznego próbowali resuscytować mężczyznę. Niestety, nie udało im się uratować życia 34-latka.
- Wczoraj po godz. 22:30 policjanci z Człuchowa pracowali przy wypadku w Grabowcu na trasie Barkowo-Czarne, gdzie osobowa toyota zjechała na pobocze, dachowała, a następnie uderzyła w ogrodzenie przy posesji. Policjanci ustalili, że toyotą kierował 34-letni mieszkaniec Szczecinka. Mimo przeprowadzonych czynności ratunkowych na miejscu, zmarł. W zdarzeniu nie uczestniczył żaden inny pojazd, a kierowca jechał sam. Aktualnie policjanci ustalają szczegóły tego tragicznego wypadku.
Sławomir Gradek
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.

Słuchaj w: