Miały być mowy końcowe i ogłoszenie wyroku, a jest odwołana rozprawa. Przesunięte zostało zakończenie procesu w sprawie śmiertelnego potrącenia dziadka i wnuczka w Sporyszu w gminie Rzeczenica. Tym tematem od początku zajmuje się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka. - Powiedz, dlaczego zakończeniu procesu nie może nastąpić dzisiaj:
Zakończenie procesu już dziś uniemożliwił nowy wniosek dowodowy, złożony przez obronę. Jak ustaliłem, dotyczy on zbadania metodologii pracy biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który wydał opinię w tej sprawie. Właśnie na jego ustaleniach oparty jest akt oskarżenia. Wyliczył bowiem, że oskarżony mieszkaniec Płońska Grzegorz D. jechał z prędkością 108 km/h w miejscu gdzie można jechać siedemdziesiątka. Zdaniem biegłego, gdyby jechał przepisowo, nie potrąciłby pieszych, którzy wtargnęli na jezdnię wprost przed jego samochód. I właśnie dlatego obrona tak skrupulatnie przygląda się pracy biegłego, który kolejny raz zostanie wezwany do człuchowskiego sądu.
Kolejna rozprawa w tym procesie odbędzie się w kwietniu.















