
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Będziemy chyba się modlić, żeby pogoda była łaskawa".
Dokładnie za trzy tygodnie Chojniczanka za zagrać na własnym stadionie mecz 1/8 finału Pucharu Polski z ekstraklasowym Zagłębiem Lubin. Wciąż nie wiadomo jednak, czy 11 lutego boisko na stadionie w Chojnicach będzie gotowe na przyjęcie piłkarzy. Obecnie zalega na nim warstwa śniegu, a system podgrzewania - jak mówiliśmy już w wiadomościach Weekend FM - nie jest jeszcze podłączony do sieci ciepłowniczej. Jeśli boisko w Chojnicach będzie nieprzygotowane, mecz zostanie przeniesiony do Lubina. Chojnicki klub nie będzie ryzykował podejmowania rywali nawet na odśnieżonej, ale grząskiej murawie, ponieważ mogłoby to ją zniszczyć:
- Przede wszystkim będziemy chyba się modlić, żeby pogoda była łaskawa, bo wszystko zależy od pogody. Jeżeli ona będzie sprzyjająca, to na pewno zrobimy wszystko, co będzie racjonalne, żeby ten mecz rozegrać w Chojnicach, ale absolutnie nie za wszelką cenę, bo ważna jest też potem liga i wiadomo, w jakiej jesteśmy sytuacji.
Jarosław Klauzo
Mówi Weekend FM prezes Chojniczanki Jarosław Klauzo.
Bez względu na to, gdzie mecz zostanie rozegrany, odbędzie się bez udziału publiczności. Termin wyznaczono na 11 lutego na 17.30.

Słuchaj w: