Śnieg i mróz dają się we znaki murawie Stadionu Miejskiego w Chojnicach. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w ubiegłym roku zainstalowano tu instalację do podgrzewania boiska za prawie 6 milionów złotych.
Jak się jednak okazuje, podgrzewana murawa na razie wcale nie jest podgrzewana, bo nie wykonano jeszcze przyłącza z Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej - tłumaczy Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Nie spieszę się z wykonywaniem tego przyłącza, ponieważ podgrzewana murawa jest wymagana w pierwszej lidze, natomiast oczywiście nie po to robiliśmy instalację, żeby jej nie używać, dlatego mamy już właściwie finał rozmów z MZEC, jeżeli chodzi o to przyłączę. Sądzę, że jesienią tego roku będziemy gotowi do tego, żeby tę murawę podgrzewać.
"Przyłącze nie było wykonywane równolegle z instalacją pod murawą, bo z góry zakładałem, że ze względów oszczędnościowych podgrzewanie zostanie włączone dopiero, gdy Chojniczanka awansuje do I-ligi" - dodaje burmistrz Chojnic.
Temat podgrzewanej murawy, która na razie podgrzewana nie jest, wywołał jeden z mieszkańców Chojnic. Marcin Wałdoch w oficjalnym piśmie do ratusza pytał, jaki podmiot dostarcza energię do instalacji pod boiskiem oraz, czy instalacja faktycznie działa.
O tę sprawę Wojciech Piepiorka pytał również prezesa Chojniczanki Jarosława w audycji "Sportowy Weekend" 18 grudnia 2020 r.. Odpowiedź znajduje się na początku trzeciej części audycji:
















