
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoO pomoc zaapelowała prezes lecznicy.
Po tym jak personel medyczny tej placówki został zdziesiątkowany z powodu zachorowań na korowawirusa, prezes szpital zaapelowała o pomoc w prowadzeniu jednostki. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Oprócz wojsk obrony terytorialnej chęć pomocy zgłosili także wolontariusze.
"Odzew był naprawdę duży" - mówi Weekend FM prezes Szpitala Miejskiego w Miastku Renata Kiempa:
- Odzew wolontariuszy był bardzo szeroki, kilkunastu się do nas zgłosiło i korzystamy z ich pomocy, pomagają nam jako ci pracownicy tzw. pomocniczy, czyli nie bezpośrednio przy pacjentach, ale wykonują u nas czynności takie porządkowe.
Renata Kiempa
Zwykli mieszkańcy pomagają w funkcjonowaniu Szpitala Miejskiego w Miastku. Nie opiekują się pacjentami, ale wykonują tak zwane prace pomocnicze. Chętni do pomocy zgłosili się po apelu dyrekcji szpitala, który został zdziesiątkowany przez koronawirusa. O tym niecodziennym pomyśle z prezes miasteckiej lecznicy Renatą Kiempą rozmawiał nasz bytowski reporter Marcin Pacyno:
Rozmowa z prezes szpitala w Miastku
A gościem Marcina Pacyno była prezes Szpitala Miejskiego w Miastku Renata Kiempa.

Słuchaj w: