Dla wielu spotkanie zaczęło się od wylegitymowania przez policję:
- Za co zostały panie spisane?
- No nic, za to, że szłyśmy.
- Tak, jak ostro potraktował nas rząd, bestialsko, jak zwierzęta, tak my będziemy traktować ich.
- Czy tu chodzi o atak na Kościół?
- Wydaje mi się, że po prostu prezes partii rządzącej chce jak najbardziej zaszczuć każdego z nas na siebie, Polaka na Polaka.
Na rynku w Bytowie pojawili się również przeciwnicy manifestacji. Jak mówią - przyszli w obronie kościoła i życia:
- W obronie kościoła, bo wstyd nam za nasze wnuki. Dla nas to jest niezrozumiałe.
- Że może niektóra z nich matką nie będzie, a tutaj chce wywalczyć prawo do zabijania dzieci. Zepsuta młodzież, niech tu nie wraca. Tutaj wara od tego, to jest nasze, święte. Niech se idą tam na świński rynek, nie tu pod kościołem.
Protest w Bytowie skończył się już po kilkudziesięciu minutach z powodu niewielkiej liczby uczestników. Kolejny zaplanowano na jutro (30.10.) o 17.00 na bytowskim rynku.
Dowiedz się więcej:
Z udziałem kilkudziesięciu osób odbył się w Bytowie wczorajszy (28.10.) protest przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego. Dla wielu osób to nieformalne spotkanie rozpoczęło się od spisania przez policję:
Z protestującymi w Bytowie rozmawiał reporter Weekend FM Marcin Pacyno.



















