Bez blokowania ulic i o wiele spokojniej. Tak rolnicy z regionu protestowali w środę (28.10.) w Chojnicach. Po 12:00 wyruszyli z placu przy ulicy Gdańskiej w stronę miasta. Przez godzinę około sześćdziesięciu pojazdów powoli poruszało się ulicami Chojnic. Rolnicy sprzeciwiają się tak zwanej „Piątce Kaczyńskiego”, która zakłada między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych na futra oraz ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych:
Nie przez centrum Chojnic tym razem, bo też chcemy pokazać, że dotrzymujemy słowa. Cieszymy się też z tego, że ustawa została wycofana z Sejmu, ale jeżeli tylko zostaną podjęte dalsze chęci procedowania tej ustawy, na pewno nasze protesty będą znacznie mocniejsze, niż to co było dotychczas.
Spotykamy się dzisiaj też tutaj wszyscy. Nie określamy danych branż, tylko jesteśmy z każdej branży, wpieramy się, wspomagamy, bo chodzi nam o to, że rolnictwo to jest system naczyń połączonych. Tutaj są producenci bydła, mleka, prosiąt. Są producenci, którzy produkują zarówno rośliny na olej, rzepaki. Są też działkowcy, osoby, które mają w swojej produkcji warzywa. Tak naprawdę to, co tutaj produkujemy na naszym terenie w powiecie chojnickim i w powiatach ościennych, to jesteśmy tutaj razem.
Mówili reporterowi Weekend FM delegat Pomorskiej Izby Rolniczej do Krajowej Rady Izb Rolniczych Rafał Mładanowicz i rolnik Łukasz Przytarski.








































